oshin

27 listopada, 2009

5 in Lodz

Napisane w: blogowe, przeczytałam, znalazłam (1)

Przeczytałam w Polityce rozmowę z twórcą szczególnej biblioteki, która powstaje w Łodzi. Znani i wielcy zostali poproszeni o oddanie pięciu swoich książek, które ich ukształtowały i które do nich należą. Nie chodzi więc o zakup w księgarni tych egzemplarzy, a o przysłanie swoich własnych, zaczytanych. Książki będą pakowane w przeźroczyste kubiki, więc w zasadzie to instalacja-biblioteka. Idea misie i chętnie wybiorę się do Łodzi, jak już będzie wszystko gotowe. Trochę żałuję, że nie będzie można książek obejrzeć, pomacać, sprawdzić, jak pachną, kto zaginał rogi (i w jakich miejscach), a kto robił zapiski na marginesach.

Gdy tak sobie ten artykuł czytałam, jak łatwo się domyślić, zaczęłam tworzyć własną listę i okazało się, że to trudne. Najtrudniejszy dylemat polega na niewiedzy mej, nie wiem co mnie ukształtowało :) Nie wiem czy były to te pozycje, które zrobiły na mnie największe wrażenie, czy te do których wracałam po wielokroć. Te dwa zbiory rozłączne są ;) i o ile wrażenie robiły na mnie lektury dość wysokich lotów, to wracałam i dalej wracam najchętniej do lektur dziecięco/młodzieżowych tudzież czytadeł miłych.


W związku z czym powstałyby chyba dwie listy. Na liście tych od wrażenia są konkretne pozycje, na liście tych do których wracam raczej autorzy lub cykle :)



  • Ferdydurke, Gombrowicza

  • Na zachodzie bez zmian, Remarque'a

  • Mistrz i Małgorzata, Bułhakowa

  • Dżuma, Camusa

  • Poeta zamordowany, Apollinaire'a


Prawda, że szumnie i chmurnie? Ta druga lista bardziej jest przyziemna:



  • cykl o Ani z Zielonego Wzgórza, L.M. Montgomery

  • Pan Samochodzik, Nienackiego

  • Jeżycjada, Musierowicz (ze szczególnym wskazaniem na Kwiat kalafiora i Noelkę)

  • stare książki Chmielewskiej (i znów wskazanie na Wszystko czerwone i Krokodyla z kraju Karoliny)

  • cykl azjatycki Clavell'a (właściwie Król szczurów mógłby również znaleźć się na liście lektur robiących wrażenie, gdyby było tam miejsce jeszcze jedno :), a najczęściej wracam do Tai Pana i Noble House


Po cichu mam nadzieję, że obie listy na mnie wpłynęły równie mocno.

Komentarze do wpisu "5 in Lodz":

1 | Kasia

27 listopada 2009, 20:22:08

najtrudniej jest dokonać selekcji;) ja nie potrafię...
[a Chmielewska... - tak, "Wszystko czerwone", ale... zaczęło się od "Lesia";)

2 | oshin

27 listopada 2009, 20:29:53

Lesio jest poza moim zasięgiem, wnerwiał mnie :)

3 | Kasia

27 listopada 2009, 21:22:07

bo "Lesio" jest do jednonocnej lektury i koniecznie koło 4 nad ranem trzeba dojść do opisu napadu bandy garbusów na pociąg;)

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.
  • Proszę i ja

    Zajrzyjcie, poczytajcie, może ktoś z was umie dopomóc.
    Tilda Rózia prosi o odruch serca.

  • Była taka piosenka o Grzesiu, ale nie pamiętam jej, bo nie byłem w kinie jeszcze, ale mój brzuszek mówi, że pan ….-kowski, który kochał zamiast kostki. Pan Galaś, który wciąż śpiewał, że pan Grześ kochał ganga…
  • Oglądaliśmy wczoraj Monachium i mam mieszane odczucia. Jakoś zbyt poprawnie politycznie i wychowawczo. No i tego, no naprawdę to byli amatorzy? Dziwne.

  • Popieram niniejszym ten Manifest, swem jestestwem. O!

Foto

  • szydłem z worka
  • home sweet home
  • sernik

O blogu

oshin pisze czasem o różnych rzeczach, co jej na myśl przychodzą. Ot i tyle.
czasem sobie też blipnę np. tak: