03 lutego, 2010
Napisane w: szydłem
(1)
mnie urzekło. I powstał kolejny scrap na kolejne wyzwanie na scrapmapkach, a poza tym na prezent. :)

Zapomniałam, że miałam pisać, z czego powstają scrapy :) To dopisuję: napis z alfabetu Collage Press Knave of Hearts, kwiatki z latarni morskiej (scrap.com.pl) i mullbery, papiery z artpasji Charles Street Banner i Family Reunion
Otóż przeczytałam w piątkowej Wyborczej o pierwszym ojcu, który wziął tacierzyński urlop (czemu do diaska, to się nie nazywa ojcowski?). Wziął on ten urlop od 7 do 14 stycznia w Chorzowie i tu chciałam niniejszym zgłosić wielką niesprawiedliwość dziejową. Gdyż, albowiem TŻ mój osobisty w owym czasie również był na takim urlopie, o!
No trochę nie miał wyjścia, bo urlop można było wziąć od tego roku dopiero, a 15 stycznia żółw kończył rok. Potem urlop nie przysługuje już.
I co, i nie mógł chociaż być pierwszym? I w dodatku nikt się tym nie przejął, bo wszyscy myśleliśmy, że to normalne jest. W końcu po porodzie tak jednego, jak i drugiego małoletniego TŻ szedł na urlop coby z dzieckiem być.
Najmniejszego nawet artykuliku w gazetce ściennej nie było. To ja tym samym uwieczniam fakt.